RSS
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Reklama online w 2014 roku

Według prognoz domu mediowego ZenithOptiomedia udział Internetu w globalnych nakładach na reklamę w 2012 roku będzie wynosił ok. 22% (wzrost o ok. 6% w porównaniu z rokiem 2011).

Jak czytamy w serwisie Wirtualnemedia.pl - obecnie reklama online odpowiada za ponad 25 proc. całkowitych reklamowych wydatków na pięciu rynkach (Dania, Norwegia, Korea Płd., Szwecja, Wielka Brytania), a w roku 2014 wskaźnik ten ma sięgnąć ponad 30 proc. na sześciu rynkach (Kanada, Chiny, Norwegia, Korea Płd., Szwecja, Wielka Brytania).

ZenithOptiomedia informuje, że w latach 2011 - 2014 w najszybszym tempie w segmencie internetowej reklamy będą rosły nakłady na reklamę typu display (w 2011 roku - 36% całkowitych wydatków na reklamę w sieci a w 2012 – 41%), nakłady na reklamę w wyszukiwarkach  oraz na ogłoszenia. Rosnące nakłady na reklamę typu display wyraźnie widać też po ruchach ze strony firmy Google, która niedawno rozpoczęła wprowadzanie nowego interfejsu dla reklam typu display (przez lata Adwords skupiało swoją uwagę głównie na reklamach tekstowych).

Według szacunków ZenithOptiomedia jednym z największych mediów  reklamowym pozostanie wciąż telewizja, której udział w rynku wynosi i wynosić będzie wciąż ok. 40 %, natomiast praca i czasopisma zanotują do 2014 roku niewielkie spadki wydatków na reklamę.

wtorek, 06 marca 2012
Facebook triumfuje

Portale społecznościowe stają się coraz bardziej popularne na całym świecie, trudno się więc dziwić, że trwa między nimi zażarta walka o internautów. Walkę tą jak na razie zdecydowanie wygrywa Facebook (który również w Polsce ma coraz więcej zwolenników) i trudno wskazać „przeciwnika”, który w ciągu najbliższych miesięcy mu dorówna.

Marcin Chmielewski w serwisie www.chip.pl pisze o tym, że tylko w styczniu przeciętny internauta spędził na Facebooku średnio 14 minut dziennie, podczas gdy na jednym z serwisów który miał być znaczącą konkurencją Facebooka, czyli Google plus, średnio jedynie 3 minuty miesięcznie.

Jak widać Facebook jest wciąż ulubionym serwisem społecznościowym użytkowników Internetu i wciąż brakuje mu znaczących konkurentów, którzy mogliby „przejąć”  jego zwolenników. Oprócz Google+ „walkę” o internautów z Facebookiem prowadzą Tumbrl, LinkedIn czy Twitter.

Ciekawe jak długo będzie trwała ta dominacja Facebooka i czym przyciągną do siebie internautów nowo powstające serwisy społecznościowe. Może jedną z metod będzie wsłuchanie się w głos przeciwników Facebooka oraz tych którzy są użytkownikami tego serwisu społecznościowego ale otwarcie wypowiadają się na temat braków i sami proponują innowacyjne rozwiązania?

Zachęcam do zapoznania się z artykułem Marcina Chmielewskiego na stronie www.chip.pl/news/internet-i-sieci/witryny-internetowe/2012/03/google-strzela-slepakami-facebook-triumfuje

sobota, 18 lutego 2012
Facebook wchodzi na giełdę

Facebook powstał w 2004 i obecnie ma już ponad 840 milionów użytkowników. Z szacunków Alexa wynika, że jest on najpopularniejszym portalem społecznościowym. Wartość serwisu założonego przez Marka Zuckerberga określa się już na ok. 100 mld dolarów.  W ubiegłym roku przychody Facebooka przekroczyły 3,7 mld dolarów.

Facebook dane

Źródło: http://www.sec.gov/Archives/edgar/data/1326801/000119312512034517/d287954ds1.htm

Na początku lutego Facebook złożył formularz S-1, czyli wstępny prospekt emisyjny przed planowanym debiutem giełdowym. Debiut giełdowy Facebooka ma być jednym z największych debiutów w historii Wall Street. Zdaniem wielu ekspertów sprzedaż akcji w tzw. pierwszej ofercie publicznej może przynieść Facebookowi nawet 10 miliardów dolarów.

Więcej na stronie manager.money.pl/news/artykul/facebook;wchodzi;na;gielde,136,0,1017480.html

poniedziałek, 05 grudnia 2011
Szansa na skuteczną sprzedaż – darmowa dostawa

Pisałem już kiedyś o czynnikach, które wpływają na sukces sklepu internetowego. Nie bez powodu pisałem o niskiej cenie produktów bo jest to bez wątpienia jeden z głównych czynników na które zwraca uwagę potencjalny klient. Szukając innych rozwiązań, jeżeli chodzi o skuteczną sprzedaż, warto zwrócić uwagę również na koszty wysyłki produktów. To właśnie atrakcyjny koszt wysyłki (np. darmowa wysyłka) może sprawić, że coraz więcej ludzi będzie decydować się na zakupy poprzez Internet co bez wątpienia może wpłynąć na zwiększenie sprzedaży w  naszym sklepie.

Na dowód moich słów o skutecznej sprzedaży dzięki atrakcyjnym kosztom wysyłki przybliżę tutaj organizowaną w tym roku po raz drugi akcję Dzień Darmowej Dostawy. W akcji tej uczestniczy coraz więcej sklepów internetowych, które przyznają wprost, że właśnie dzięki temu zwiększają sprzedaż i przekonują do siebie coraz większe grono Konsumentów. Dzięki atrakcyjnym formom dostawy, oddziałujemy pozytywnie na intensyfikację e-zakupów i przekonujemy naszych przyszłych klientów, że zakupy w e-sklepach mogą być naprawdę wygodne. 

Więcej o tej akcji możecie przeczytać na stronie http://www.dziendarmowejdostawy.pl/



piątek, 28 października 2011
Ocena skuteczności reklamy

Decydując się na reklamę w telewizji, radiu czy Internecie musimy w jednym z  końcowych etapów ocenić skuteczność tej reklamy, czyli stopień w jakim osiągnęliśmy cel założony na samym początku. Zwracamy tutaj uwagę oczywiście przede wszystkim na wzrost sprzedaży ale jest również szereg innych celów pośrednich, które są również istotne. Takimi pośrednimi celami są między innymi stopień dotarcia reklamy do określonego adresata czy też zmiana stosunku odbiorcy do firmy. Patrząc szerzej na te cele musimy zwrócić uwagę na czytelność reklamy, na to w jakim stopniu reklama została zapamiętana, jaki jest stosunek emocjonalny odbiorcy do reklamy i czy są jakieś elementy negatywne, które klienci mogą dostrzec w reklamie.

Badanie skuteczności danej reklamy odbywa się poprzez szereg metod badawczych, według ściśle określonych procedur, często prowadzonych kilkoma etapami. Dopiero po przeprowadzeniu tych wszystkich procedur będziemy  w stanie stwierdzić na ile skuteczna była nasza reklama.



sobota, 03 września 2011
Skuteczność reklamy na serwisach społecznościowych

W dzisiejszych czasach specjaliści ds. marketingu są zgodni co do skuteczności reklamy w serwisach społecznościowych, jednak podczas obserwacji tego zjawiska nasuwa się jedno pytanie – czy ten sposób kreowania wizerunku jest spowodowany panującą modą czy może to po prostu konieczność?

Bez względu na to czy mamy do czynienia z małą firmą czy ogromnym przedsiębiorstwem osoby zajmujące się PR (ang. Public Relations) wiedzą, jak ważna na rynku jest rozpoznawalność. Skutecznym sposobem na poszerzenie grona potencjalnych klientów jest skorzystanie z serwisów społecznościowych takich jak facebook czy twitter. Dzięki stronie typu FanPage możemy prowadzić konwersację z klientami, poznawać informacje dotyczące ich oczekiwań i wymagań, a także przedstawić ofertę firmy lub przeprowadzać akcje promocyjne. Dodatkowo jeśli klient będzie zadowolony z zakupionego produktu lub wykonanej dla niego usługi, zapewne umieści stosowny wpis na tak zwanej „tablicy”, co będą mogli zauważyć inni użytkownicy lub swoim znajomym zamiast wizytówki wykonanej z papieru prześle link do profilu firmy na portalu społecznościowym. Dlaczego jest to tak skuteczne? Przede wszystkim ma to związek ze zmianą charakteru relacji, które występują między firmą a klientem, gdyż nabierają one cech partnerskich, a nie - jak miało to miejsce dotychczas - wyłącznie biznesowych.

Dzięki serwisom społecznościowym możemy dowiedzieć się m.in. kto z naszych znajomych poleca ofertę danej firmy, co powoduje wzrost prawdopodobieństwa zakupu danego produktu, a poza tym reklama, zamiast tak denerwującego spam-u, staje się informacją przesyłaną sobie wzajemnie przez użytkowników portalu. Mamy dostęp także do większej bazy osób, dzięki zakładce „znajomi”, która jest zazwyczaj opublikowana na profilu danej osoby.

Odpowiedź na pytanie postawione na początku tego artykułu jest oczywista. Reklama w portalach społecznościowych uwarunkowana jest zarówno modą, jak i koniecznością, gdyż jak powszechnie wiadomo, jeśli klient nie znajdzie nas w Internecie zapewne nie znajdzie nas wcale.

wtorek, 26 lipca 2011
Prowadzenie bloga a podatki

Niewiele osób wie, że prowadzenie bloga może wiązać się z koniecznością rozliczenia z fiskusem i zapłatą podatku. Dziennik Gazeta Prawna na początku lipca 2011 informował, że: „Bloger, który prezentuje stroje w Internecie, a następnie sprzedaje ubrania na aukcjach internetowych, prowadzi opodatkowaną firmę”.

Ogromna ilość blogów np. dotyczących mody prowadzona jest w celach zarobkowych. Blogi takie odwiedza ogromna liczba osób i bez wątpienia jest to sposób na skuteczną reklamę, lecz tylko nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że działalność taka (jak każda inna w celach zarobkowych) podlega opodatkowaniu!

Sprzedaż reklam na blogu czy też prezentacja strojów i ich późniejsza sprzedaż na aukcjach internetowych jest uznawane za prowadzenie działalności gospodarczej, a taka działalność wiąże się niestety  koniecznością rozliczania i zapłaty podatków.

Prowadząc bloga w celu zarobkowym pamiętajmy o obowiązkach podatkowych oraz o sankcjach grożących za nie spełnianie tego obowiązku.



poniedziałek, 23 maja 2011
Strona internetowa jako sposób na reklamę

Współcześnie zasięg i stopień oddziaływania internetu jest tak duży, że każda licząca się firma posiada swoją stronę www, która stanowi jeden ze sposobów na skuteczną reklamę internetową. Oczywiście witryna firmowa musi być wypełniona odpowiednią treścią. Nie wystarczy tylko opis działalności firmy i dane kontaktowe – niezbędne jest zredagowanie takiej treści, która będzie oddziaływać na odbiorcę łagodną perswazją, a ponadto będzie też zawierała odpowiednie słowa kluczowe, które są wpisywane przez internautów do wyszukiwarek z dużą częstotliwością.

Największą korzyścią płynącą z reklamy za pomocą witryny internetowej jest globalny zasięg internetu. Dzięki zaistnieniu w sieci można wypromować przedsiębiorstwo lub usługę na cały kraj. Istnieje tez możliwość stworzenia strony wielojęzycznej – wówczas zwiększa się szansa na zdobycie klientów wśród obcokrajowców. Ponadto strona internetowa może być utrzymana przy bardzo niskich nakładach kosztów – reklama w Internecie jest o wiele tańsza niż duże kampanie reklamowe, a może być równie skuteczna. Reklamę taką może wspomóc pozycjonowanie, dzięki któremu strona internetowa pojawia się w czołówce wyników wyświetlanych w wyszukiwarce po wpisaniu odpowiedniego słowa kluczowego. Im wyżej na tej liście znajdzie się strona, tym większe szanse na podniesienie liczby jej odwiedzin.



środa, 16 marca 2011
Rząd chce ograniczyć Internet?

W ostatnich dniach coraz częściej słychać słowa krytyki dotyczące nowelizacji ustawy medialnej. Na początku marca  Sejm przegłosował nowelizację ustawy medialnej a Senat zajmie się nią na posiedzeniu 16 i 17 marca 2011. Tak ekspresowe tempo uchwalenia ustawy dziwi wielu specjalistów i powoduje wiele niedomówień.

Jeżeli chodzi o samą ustawę to przewiduje ona m.in. konieczność rejestracji serwisów z filmikami w KRRiT co wywołuje sprzeciw większości internautów. Jeżeli zdarzy się tak że ustawa przejdzie przez Senat to każdy kto posiada stronę WWW z filmami video i prowadzi działalność gospodarczą na terenie naszego kraju będzie musiał zarejestrować ją w KRRiT. Za niezarejestrowanie strony grozić będzie grzywna w wysokości 10% rocznego przychodu.

Dotyczyło to będzie zarówno takich potentatów jak np. Onet.pl ale również bardzo malutkich serwisów (również blogerów którzy publikują na swoich stronach treści audiowizualne), jeżeli tylko ich właściciele zarejestrowali działalność gospodarczą.

Rząd tłumaczy swoją decyzję próbami dostosowania naszego prawa do przepisów UE ale według wielu prawników – jest to właśnie ustawa wbrew przepisom UE.

Nie do końca wiadomo jak ta sprawa się skończy, ale ważnym zauważenia jest fakt, że wywołała ona spore dyskusje na internetowych forach i nie będzie już tak łatwo „zamieść tej sprawy pod dywan”.

piątek, 11 lutego 2011
Wartość największych serwisów społecznościowych

Z roku na rok rośnie zainteresowanie internautów portalami społecznościowymi. Miliony użytkowników zarejestrowanych na portalach społecznościowych to łakomy kąsek dla innych gigantów rynku internetowego, jak np. firmy Google czy Yahoo, które rozrastając się w bardzo szybkim tępie i poszukują szansy na zwiększenie udziału w rynku.

Inwestorzy bacznie obserwują serwisy społecznościowe próbując ciągle oszacowywać ich wyniki finansowe. Szacunki takie opierają się głównie na spekulacjach ale wynik „idzie w świat”.

Pod szczególną obserwacją inwestorów są Twitter i Facebook, oczywiście między innymi dzięki ogromnej popularności tych serwisów i tak jak pisałem wcześniej – milionom użytkowników. W 2006 roku Yahoo chciała kupić serwis Facebook za ok. miliard dolarów. Nieco później Gogle zaoferowało jeszcze większą kwotę lecz twórca Facebooka nie zgodził się. Jak się później okazało zrobił bardzo dobrze. Wartość Facebooka z roku na rok rośnie w bardzo szybkim tempie. W 2010 został on wyceniony na ok. 9-10 mld dolarów. Jeżeli chodzi o Twittera to jest on m.in. na celowniku Google a jego wartość wyceniono (podobnie jak Facebooka) na ok. 10 mld dolarów.

Dopóki Facebook czy Twitter mają środki na funkcjonowanie i dalszy rozwój to nie wydaje się aby na siłę szukały inwestorów, tym bardziej gdy patrzymy jak z miesiąca na miesiąc ich wartość szybuje w górę.

 
1 , 2 , 3